Folk-horror na scenie Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Wywiad z Żenią Dawidenko

Sięgamy po te zapomniane historie nie po to, by je biernie idealizować, ale by poszukać w nich ostrzeżenia i sensu dla współczesnego człowieka.
— Żenia Dawidenka

Paulina Popiół i Żenia Dawidenko o mrocznej mistyce Ziemi Połockiej, intersłowiańskim języku bez napisów, zapomnianych pieśniach pogrzebowych oraz kulisach powstawania spektaklu „W starym domu ktoś jeszcze czeka”.

PP: Skąd w ogóle pomysł na taki spektakl?

ŻD: Dla mnie ciekawe było to, że książka stworzona i wydana od razu w języku polskim nie jest znana wśród Polaków, a jest bardzo znana wśród Białorusinów. Może z tego powodu, że na jej podstawie robiono kiedyś spektakl w Teatrze Kupałowskim. Ja go nie oglądałam, ale wiem, że była tam wspaniała scenografia i ludzie go bardzo lubili.

To też jeden z autorów, którzy piszą o Białorusi po polsku, a po latach tłumaczy się to na język białoruski. Tak było na przykład z Florianem Czarnyszewiczem i „Nadberezeńcami”. Miał taką samą sytuację, tylko że książkę napisał w Argentynie – też po polsku, a potem przetłumaczono ją na białoruski. Tylko tu mamy na odwrót: Polacy lepiej znają „Nadberezyńców” niż Białorusini, a z tą książką jest odwrotnie, chociaż Czarnyszewicz też jest wpisany jako autor białorusko-polski.

W tej książce jest temat smutku po kraju, którego już nie ma. Chodzi o czasy, kiedy Polska nie istnieje na mapie, a równoznacznie Białoruś też nie. Ten smutek powstaje właśnie poprzez bajki i legendy, których człowiek już rozumie, że nie da rady ich od nikogo usłyszeć.

PP: Zanikają, tak?

ŻD: Tak, tak. Że tego domu nie ma, tych opowieści nie ma, tych bajek nie ma, tych piosenek nie ma i nie ma miejsc, w których można byłoby to usłyszeć. Ani tego języka pomieszanego, ani tych opowieści.

PP: Czyli zanika język i przekaz osób, które opowiadały te baśnie?

ŻD: Tak. Same baśnie też zanikają. Gdy próbowałam odnaleźć piosenkę, która jest w tej książce, nie było jej w żadnych zbiorach folkowych. Wszyscy piszą, że Barszczewski po prostu tak ją zachował i był ostatnim, który ją słyszał. Ogólnie te wszystkie bajki zanotował w momencie, gdy nikt inny już ich nie słyszał.

PP: W zapowiedzi spektaklu mamy informację, że będzie on grany po polsku i białorusku bez napisów. Co to oznacza?

ŻD: To oznacza, że ludzie muszą otworzyć się na języki! (śmiech) Od razu myślałam o napisach, ale potem zrozumiałam… Zarówno Białorusini uczący się polskiego, jak i Polacy kontaktujący się z Białorusinami – mamy taki swój intersłowiański język pomiędzy. To jest bardzo szczery język. Bardzo często słyszę od Polaków słuchających białoruskiego: „O, ty po polsku rozmawiasz, tylko niepoprawne końcówki stosujesz”. Mówię: „Nie, ja rozmawiam po białorusku!” (śmiech).

Postanowiłam, że napisy ograniczają widza w odczytywaniu spektaklu i wymuszają czytanie. Można to od razu skreślić i zrobić czysty spektakl, w którym gramy różnymi językami i próbujemy zrozumieć, o co chodzi. A to nie jest trudne.

PP: Czytając scenariusz, widziałam, że w pewnych momentach wtrącone są białoruskie słowa.

ŻD: Tak, ale to raczej po to, żeby aktorzy wiedzieli, że wymowa jest białoruska. Danie słowo brzmi tak samo po polsku i po białorusku, ale chodzi o miękkość „si”, której nie ma w polskim (gdzie jest „się”). Wpisywałam te słowa, żeby wiedzieli, jak je wymawiać.

PP: Nie obawiasz się, że to zakłóci rytm spektaklu?

ŻD: Nie.

PP: A jakiej narodowości są aktorzy?

ŻD: Mamy dwóch Polaków i czworo białoruskich aktorów i aktorek.

PP: Masz też bardzo dobrze dobrany skład realizatorów. Mogłabyś o nich opowiedzieć?

ŻD: Mam wspaniałą scenografkę Kornelię [Kornelia Dzikowska-Demirska – przyp. red.]. Zajmuje się kostiumami i scenografią. Bardzo szybko złapała temat i tworzy klimat bajkowego, bajecznego domu. Jest niesamowitym człowiekiem z dużym doświadczeniem.

Muzyką zajmuje się Maciej Świniarski. On chyba jeszcze nie robił muzyki do spektaklu tak na poważnie, ale tworzy i teraz nagrywa skrzypce, kontrabasy i różne dźwięki.

PP: Słyszałam, że muzyka zmierza w stronę ludowości?

ŻD: Tak. Mieliśmy pomysł, żeby pójść w stronę połączenia folku z elektroniką, ale Maciek na próbach powiedział, że ciągnie go do takiego słowiańskiego pola (śmiech). I to świetnie pasuje.

PP: Czyli to przetworzona muzyka folklorystyczna?

ŻD: Inspiracja folkiem. Mamy trzy piosenki folkowe w spektaklu, ale tylko jedna ma zachowany oryginał melodii. Pozostałe dwa wiersze sami wymyślamy – jak mogłoby to brzmieć, gdybyśmy byli na wsi i chcieli to zaśpiewać.

PP: Czyli śpiewacie w spektaklu?

ŻD: Tak! (śmiech)

PP: Powiesz coś więcej o języku? Z jednej strony jest tam język wsi, z drugiej – przechodzi we współczesność.

ŻD: W bajkach zachowany jest styl autorski, bo tak już dzisiaj nie rozmawiamy. Bohaterowie natomiast są na przełomie współczesności i przeszłości. Specjalnie się tym bawiłam: obok współczesnego zdania w stylu „Wujku, o co ci chodzi?” nagle pojawia się coś dawnego.

To szło z moich przemyśleń o języku. Rok temu słowo „czołem” wydawało mi się stare, a teraz znam trzy osoby, które witają się słowami: „O, czołem moja droga!” (śmiech). Ludzie wracają do starych wypowiedzi, więc pomyślałam: dlaczego ja nie mogę z tego skorzystać?

PP: Jak zbudowany jest ten spektakl? To przeplatanie baśni ze współczesną historią?

ŻD: Tak, stosuję montaż rzeczywistości, do której trafiamy i w którą wchodzą bajki. One służą jako droga głównego bohatera, by coś zrozumiał.

PP: Kim jest główny bohater?

ŻD: Gra go Maciej Baka. To Janek, który przyjeżdża do wujka na wieś, bo coś się wydarzyło. Spotyka stryja i te wszystkie bajki. A wszystko toczy się tuż przed Nowym Rokiem.

PP: Nowy Rok pojawia się jako postać?

ŻD: Nowy Rok jako zmiana czasu, zmiana liczby (śmiech).

PP: Za choreografię odpowiada Patryk Gacki. Będzie dużo teatru fizycznego?

ŻD: Tak, bardzo to lubię. Będzie nawet lalka! Zmierzam do stylistyki białoruskiego teatru, gdzie można wrzucić wszystko i to jest okej (śmiech). Z Patrykiem pracowałam już wcześniej. On łączy podejście reżyserskie z choreograficznym. Odbijamy się od tekstu i wchodzimy w ruch oraz etiudy fizyczne.

PP: Patryk też występuje na scenie?

ŻD: Nie, stworzył tylko choreografię.

PP: A co z wizualizacjami?

ŻD: Tworzy je Volha Zarouska, używająca pseudonimu Trykla. To wspaniała malarka z Gdańska. Robiła mi już obrazy do spektaklu „Rozstrzelani”. Teraz przygotowuje animacje i obrazy do naszego przedstawienia.

PP: Po premierze jedziecie na festiwal do Bydgoszczy. Jak to się wpisuje w Wasze plany?

ŻD: To łączy się z tegorocznym hasłem Festiwalu Prapremier, które brzmi „Między Innymi”. Gdy rozmawiałam z Beniaminem Bukowskim i zaproponowałam spektakl, powiedział, że to idealnie pasuje. Jestem zachwycona, że od razu po premierze trafiamy na dobry festiwal.

PP: Jaka jest Twoja rola w tym projekcie poza reżyserią?

ŻD: Dramaturżka, scenarzystka, pomysłodawczyni, składająca wnioski… (śmiech).

PP: Śpiewasz też?

ŻD: O nie! (śmiech) To oddaję aktorom.

PP: Do kogo skierowany jest ten spektakl?

ŻD: Do szerokiego widza. Nie ograniczamy się wiekiem czy narodowością. To historia o przyszłości, którą budujemy – lub nie – na podstawie naszej przeszłości.

PP: Czyli historia przodków ma wpływ na to, co dzieje się z nami dzisiaj?

ŻD: Tak. Pamięć dużo decyduje. Jest jednak różnica między idealizacją tej pamięci a jej rozumieniem. Teraz mamy modę na idealizację folku, ale rzadko sięgamy po sensy i ostrzeżenia zawarte w tradycji.

PP: Uważasz, że współcześnie folklor jest spłycany?

ŻD: W pop-artowym spojrzeniu tak. Sięgamy po korzenie, śpiewamy piosenki babć i ubieramy fartuszki (śmiech), ale zapominamy, że w tradycji było mnóstwo pieśni pogrzebowych czy lamentów.

PP: Pieśni pogrzebowe są cudowne.

ŻD: Są super! Od dziecka zastanawiałam się, dlaczego te płakania przy stole i śpiewanie o śmierci są takie fascynujące. Albo piosenka o tym, że kobieta się napiła, wraca do domu, mąż ją bije, a wszyscy przy stole śpiewają i się bawią! (śmiech) Słowianie mają to w krwi: siedźmy, narzekajmy i czekajmy na lepsze czasy. Wejście w tę historię mocno zmienia spojrzenie na dzisiejszą rzeczywistość.

PP: Czego dotyczą wybrane przez Ciebie bajki?

ŻD: Wybrałam cztery bajki z książki. Opowiadają o chciwości i ślepych zachciankach. O tym, że gdy skupiamy się tylko na korytarzu „chcę, chcę, chcę”, życie mija i budzimy się na cmentarzu własnego życia.

PP: Pracujesz teraz nad czymś nowym?

ŻD: Tak, nad bajką dla dzieci opartą na legendach pomorskich i kaszubskich. Premiera odbędzie się niedługo w Plamie GAK.

PP: Spektakl „W starym domu ktoś jeszcze czeka” ma ograniczenie wiekowe 16+. Z czego to wynika?

ŻD: Określiłam ten spektakl jako „bajki dla dorosłych”. Wynika to głównie z jednej sceny o charakterze erotycznym oraz ogólnego klimatu folk-horroru – obecności tematów śmierci, smutku i przemijania.

PP: Rozumiem. Dziękuję bardzo za rozmowę.

O ROZMÓWCZYNIACH:

Paulina Popiół – PR managerka Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Żenia Dawidenka (Yauheniya Davidzenka) – reżyserka i dramaturżka spektaklu „W starym domu ktoś jeszcze czeka”. Reżyserka teatralna, aktorka i dramatopisarka pochodząca z Białorusi, od 2022 roku mieszkająca i tworząca w Gdańsku. Absolwentka Wydziału Reżyserii Teatru Dramatycznego Białoruskiej Państwowej Akademii Sztuki w Mińsku. Stypendystka Gdańskiego Stypendium Kulturalnego, programu Gaude Polonia, Stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego, programu SPOTLIGHT i innych. Autorka kilkunastu spektakli oraz czytań performatywnych realizowanych w Polsce i za granicą. Specjalizuje się w projektach dokumentalnych oraz eksperymentalnych formach łączących teatr dramatyczny, taniec współczesny, muzykę i multimedia. Często podejmuje palące tematy społeczne oraz pytania o śmierć, sprawiedliwość i ludzką egzystencję.

„W starym domu ktoś jeszcze czeka”
18 i 19 września
POKAZY PREMIEROWE

BILETY

Pozostałe Aktualności

08 wrz 2026
Media społecznościowe to Twój żywioł? Poruszasz się w nich bez problemu? Masz doświadczenie w tworzeniu strategii m.in. na Facebook i Instagram? Jesteś na bieżąco z trendami? Szukamy specjalisty_…
04 wrz 2026
„… spherical, like a globe; I could find out countries in her” The Comedy of Errors   Europejska Sieć Festiwali Szekspirowskich (European Shakespeare Festivals Network, ESFN) zaprasza do składani…
03 wrz 2026
16 września w Warszawie odbędzie się spotkanie społeczności FEST Forum pod hasłem WSPÓLNOTA. To niezwykle ważny moment dla naszej branży – właśnie wtedy formalnie powołane zostanie Stowarzyszenie FEST…
03 wrz 2026
8 i 9 września spotkamy się na Forum Biuro Kultury w Słupsku – ogólnopolskim wydarzeniu dla osób pracujących w teatrach i instytucjach kultury. Przez dwa dni uczestnicy będą rozmawiać o promocji, prod…
03 wrz 2026
Fundacja Theatrum Gedanense zaprasza nauczycieli oraz uczniów na warsztaty inspiracyjne „Pochwała Szaleństwa”, odbywające się w Teatrze w Oknie w Gdańsku (ul. Długa 50/51). Celem zajęć jest rozwijanie…
27 lip 2026
Twój głos się liczy! 🎭 Który spektakl tegorocznego Festiwalu Szekspirowskiego trafi do Was najbardziej?  Będziecie mogli dać nam znać! W naszej festiwalowej aplikacji uruchomimy głosowanie na Spektakl…
16 lip 2026
Startujemy! Aplikacja mobilna 30. międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego jest już dostępna do pobrania, zarówno na Androida, jak i iOS. Od dziś możecie mieć cały Festiwal w kieszeni. Program, map…
09 lip 2026
Cieszymy się, że Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy kolejny rok jest z nami jako Mecenas 30. międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego! Port Lotniczy Gdańsk, będący jednym z najważniejszych węzł…

Hej! To ja, PopUp.

Masz dość telewizji i platform streamingowych? Potrzebujesz odrobiny dystansu i czasu tylko dla siebie? Szukasz informacji o spektaklach, koncertach i kreatywnych warsztatach?

Zapisz się do naszego newslettera i dowiedz się więcej o wydarzeniach i atrakcyjnych promocjach przeznaczonych wyłącznie dla subskrybentów. 

Co Ty na to?

Dziękuję, nie jestem zainteresowany. Wybieram niebieską pigułkę.
Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej, bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych takich jak adres IP czy identyfikatory plików cookies w celach marketingowych, w tym wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji, a także celach analitycznych i statystycznych, a także na zapisywanie i przechowywanie plików cookies na Twoim urządzeniu. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.