Jak zawsze w spektaklach h.art company bardzo mocnym punktem jest reżyseria świateł samego Grabarczyka, stanowiących kluczową część scenografii. „Cień” oświetlony jest rewelacyjnie (…). Siłą spektakli h.art company jest zespołowość, która nie opiera się na perfekcyjnej synchronizacji, tylko na współpracy i partnerowaniu. Artur Grabarczyk buduje pojemne w znaczenia światy za pomocą tańca, muzyki i światła. Oczywiście cała ósemka tancerzy prezentuje wysoki poziom techniczny, co pozwala na imponujące równoczesne układy choreograficzne (…). „Cień” można odebrać jako ponure widmo, złowieszczy cień wojny, który wpływa na jednostkę, osacza ją, pęta i zniewala. Jednak można go również potraktować jako wysmakowaną estetycznie, pięknie oświetloną i zatańczoną na dużej intensywności teatralną perełkę.
– Łukasz Rudziński / trojmiasto.pl
Wykreowana na scenie rzeczywistość-metafora, nawiązuje do dzisiejszej, pełnej napięć sytuacji geopolitycznej i społecznej. Spektakl eksploruje to, co znajduje się tuż pod powierzchnią skóry. Pełen napięć i finezyjnych miraży, staje się polem działań jednostek balansujących na cienkiej granicy kontrastów – światła i mroku, czerni i bieli, dobra i zła. Cień to mikroświat transowej fizyczności i ekspresji, budowany na bazie brawurowej kompozycji muzyczno-choreograficznej oraz niezwykłej plastyce Tańczących ciał.
Wydaje się, że „Cień” pokazany w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim znalazł swoje właściwe, bo spektakularne miejsce. Sceneria spektaklu, na który złożyły się ilustracyjna, emocjonalna i zróżnicowana muzyka Mariusza Noskowiaka, gra światłem, a właściwie półcieniami nadającymi symboliczne znaczenia, w których „prześwietlani” byli tancerze, ograniczona do jednego elementu scenografia, dramaturgiczne zatrzymania niczym w kadrze, dbałość o precyzję ruchu, wypracowana drobiazgowość gestów – nawiązywały do charakteru i stylistyki prac Mieczysława Wejmana. (…) „Cień” to zdecydowanie wyróżniająca się propozycja spektaklu tanecznego na Pomorzu. – Katarzyna Wysocka / Gazeta Świętojańska