DEERHUNTER | koncert

Pierwszy koncert Deerhunter w Gdańsku – Teatr Szekspirowski, 20 listopada 2019 r.

Jak opisać wyrwany z kontekstów, stojący poza czasem album, który powstał z niepokoju o postępujące zanikanie kultury, człowieczeństwa, natury, logiki, emocji? Po co tworzyć w czasach, w których zdolność odbiorcy do skupiania uwagi jest bliska zeru, a tworzenie muzyki zostało zredukowane do algorytmów i wskaźników słuchalności?

Po co budzić się rano? Dlaczego wszystko jeszcze nie zniknęło?

Ósma płyta Deerhuntera nie odnosi się do pytań, dając jednocześnie zmyślone odpowiedzi. Wstaje z łóżka, przechadza się, nagrywa w kilku strategicznych miejscach Ameryki Północnej. Po czym wraca w domowe pielesze, by nie słyszeć żadnych złych wiadomości.

Deerhunter, powstała w 2001 roku indierockowa grupa z Atlanty, po raz pierwszy odwiedzi Gdańsk. Jeden z zaledwie dwóch koncertów w Polsce podczas ich trasy z najnowszą, wydaną w styczniu 2019 roku płytą Why Hasn’t Everything Already Disappeared?, odbędzie się w Teatrze Szekspirowskim.

Już od pierwszych dźwięków na klawesyn i fortepian w Death in Midsummer trudno jest ocenić, jakie jest pochodzenie tej płyty. Czy No One’s Sleeping to wynik przerwanej sesji nagraniowej Kinksów w 1977 roku w Berlinie, w produkcji Eno? Nie. To jest nostalgia. Jeśli jest jakakolwiek rzecz, którą Deerhunter wyjaśnia, to że wyczerpała ich ta toksyczna koncepcja. Zamiast tego, spędzają czas na opracowaniu nowego podejścia do mikrofonów, perkusji, klawesynu oraz elektromechanicznych i syntetycznych dźwięków z keyboardów. Jeśli pozostawiają jakiekolwiek gitary, to tylko czysty chrom, podłączony bezpośrednio do pulpitu miksera, bez wzmacniacza czy oldskulowego ciepełka. Rezultat jest tak ekscytujący, natarczywy i nieprzewidywalny, jak żadne inne dzieło w ich dotychczasowej 15-letniej karierze. Deerhunter przygotował album science fiction o teraźniejszości.

Czy jest teraz potrzebny? Czy ma jakieś znaczenie? Być może tylko dla niewielkiego grona publiczności. Dadaizm był reakcją na okropności I Wojny Światowej. Punk, na wolność i powolność lat 70. Hip Hop, wyzwoloną kulturą muzyczną, która rzuciła wyzwanie masowym wyobrażeniom o afroamerykańskim doświadczeniu. Na co dzisiaj reaguje muzyka popularna?